
Olewam i zlewam. To wcale nie tak. Mi po prostu notorycznie brakuje na wszystko czasu. Nie umiem nim umiejętnie gospodrarować. W ogóle nie umiem nim gospodarować. No cóż...
W związku z tym, że tak sobie bloga,czytelników i podglądaczy zaniedbałam (przepraszam no^^), powinnam urządzic jakąś mega fashion photosession, tryskającą tęczowymi kolorami, wiosną itp... Ale rzadko kiedy robię to co powinnam, więc znowu podążę mroczną ściezką mody. Koloru nie będzie. Żadnego, ani jednego. Szarości, same szarości, coby nie było za słonecznie i wesoło. Choć na moim blogu chyba jeszcze nigdy nie było za słonecznie i wesoło.

No tak. Rysowanie i pisanie na zwykłych kartkach już mi się znudziło. Praktykuję to od ok. 3 roku życia, ileż można? Zmiany są potrzebne, ja postanowiłam zamienić papier na nogę. Muszę powiedzieć, że piszę się po niej dużo przyjemniej. Ostatnio zaczęłam też sobie poddługopisywać trampki. Dzięki temu wygldają jakoś tak żywiej. Zawsze uważałam, że mają w sobie coś z żywych stworzonek, ale jeśli doda się im oczy i uśmiech to już wgóle zamieniają się w małych przyjaciół. Te prezentowane dzisiaj uchwycone jeszcze przed metamorfozą. Teraz wyglądają tak uroczo ^^. Kiedyś tam, kiedyś wam je w obecnej postaci zparezentuję.

Mlecze jednak mają coś w sobie... jeszcze nie wiem do końca cóż takiego, ale dowiem się!

Za to wiem co pociąga mnie w studniach. Są takie głębokie i tajemnicze. Nigdy nie jesteś pewien co kryje się pod powierzchnią wody, i jak głęboko znajduję się dno. Po za tym Ring to mój pierwszy horror (obejrzałam go mając 7,8 lat?) - sentymenty ^^.

Dzisiaj zaserwuję wam nawet drut koczasty! (skojerzania chyba wszyscy mają jednoznaczne) ... I mój nowy, wspaniały zakup. Zeszycik, który pręży się już dostojnie na nagłówku. To kolejna pozornie zwykła i nieznacząca rzecz, którą ostatnio postanowiłam uwielbiać.

shirt dress - h&m
shoes - diverse
belt - deep
P.S
Męskie rzeczy w poprzednim poście były jedynie dwie. Kapelusz i gacie. Nie odgadł nikt! No wiecie co.
Photos by Nelka
P.S 2
Pozdrowienia dla Wielbicielki Beauty i J., które dzielnie towarzyszyły nam w sesji :*...







